Home Opętania i ingerencje - uwolnienia Symbioza z bytem – uwolnienie zależności

Symbioza z bytem – uwolnienie zależności

by admin

Łukasz: Podróżowałem jeden dzień i to było takie odświeżające.

Nikodem: A, bo często podróżujesz z małżonką. I jak było?

Łukasz: Rewelka, ekscytacja, inaczej niż w duecie.

Nikodem: A w kwartecie?

Łukasz: A kogo masz jeszcze na myśli?

Nikodem: Tak pytam.

Łukasz: Nie ma kwartetów.

Nikodem: A może z jakimś orszakiem albo chórem?

Łukasz: Dowalasz mi (śmiech).

Nikodem: To ma być krótkie uwolnienie. Masz krzesło wolne?

Łukasz: Taboret.

Nikodem: Postaw go tak 1,5 metra od siebie (z lewej lub prawej strony, tak żebyś widział).

Łukasz: A co robimy?

Nikodem: Zaskoczony inaczej reagujesz. Zadziałamy na twoją pierwotną część mózgu, bo tam masz zakodowaną lojalność i poddanie.

Łukasz: A dusza na to reaguje?

Nikodem: Dusze też mają rdzenne, instynktowne reakcje, które działają mimo ich świadomości czy uwolnionej karmy i podświadomości.

Powiedz głośno i wyraźnie: „Całą swoją mocą sprawczą wyrzucam z siebie TO COŚ, TEN BYT, to co stoi obok mnie, lata, podczepia i żeruje. Nakazuje TEMU CZEMUŚ usiąść na tym taborecie TERAZ”.

Łukasz: Złości nie ma, nie ma mocy?

Nikodem: Jak sobie powiesz, tak w duchu, z przekonaniem. Ten byt nie ma żadnej mocy ani siły. Ty tu rządzisz i ty prowadzisz, bo on jest w twoim polu.

Łukasz: Ano.

Nikodem: Od początku masz lęk, ale on nie pochodzi od ciebie. Jeszcze raz. Jak to przeskoczy to już potem z górki. Twój mózg i ta pierwotna gadzia część zobaczy, że to ona rządzi.

Łukasz: Całą swoją mocą sprawczą, wyrzucam z siebie TO COŚ, TEN BYT, to co stoi obok mnie, lata, podczepia i żeruje. Nakazuję TEMU CZEMUŚ usiąść na tym taborecie. TERAZ.

Nikodem: Odważyłeś się. Zapytaj się: co to robi obok ciebie? Ta istota jest taka wydłużona, ale szczupła.

Łukasz: Pilnuje, by mistrz nie zszedł na nieprawą drogę, jestem osobistym sługą. Jak zgredek z Harrego Pottera.

Nikodem: To co powiedziałeś w formie przedstawionej przeze mnie miało określoną intencje, ale nie było skierowane do konkretnego bytu (patrz: to coś, temu czemuś). Sprawdzałem czy jest gotowość do konfrontacji czy wyobraźnia zadziała. Jak jest kilka bytów to reaguje ten najsłabszy.

Zwolnij go z wszelkich misji i niech odejdzie do siebie, do swojego świata. On ma stary program, stary obraz. Niech odejdzie, bo tu czeka coś/ktoś poważniejszy.

Łukasz: Zwalniam ten byt, mojego sługę ze wszystkich misji, posług, wobec mnie, ze wszystkich programów jakie miał podtrzymywać, wzmacniać, nakierowywać. Jesteś wolny ode mnie. Zwalniam siebie i cała swoją istotę z podtrzymywania energii tej istoty w swoich ciałach, energiach. Uwalniam siebie od niego i jego od siebie na wszystkich poziomach. Rozpuszczam wszystkie programy i zapisy ściągające nas do siebie. Nie jesteś już moim sługą, a ja twoim panem.

Nikodem: To co postawiłeś teraz jest w gęstości eterycznej, ale zmienia wibracje. Przez to przechodzą rzeczy/byty/istoty z gęstości astralnej i zasilają, takich trochę ruchomy portal. Cała ta grupa istot jest podłączona do jakiegoś systemu i odcina, a raczej przykrywa ciało mentalne. Tak to wygląda z zewnątrz.

Analiza twoich ciał subtelnych i wpływu tych bytów:

Łukasz: Moment, ładuje się długo..

Nikodem: I – ciało fizyczne, II – ciało eteryczne, III – ciało astralne/gęstość astralna, IV – gęstość mentalna.

Z lewej ty, z prawej ingerencja i wejścia przypominające lekko opętanie, a na pewno mataczenie i manipulacje. „TO COŚ” pokazuje się w formie akceptowanej przez podświadomość. A teraz powiedz temu czemuś: „Pokaż mi swoją prawdziwą formę, bo taka jest moja wola, której ulegasz”.

Łukasz: Zdecydowanie większe, demoniczne.

Nikodem: Bo to cały czas wpływa na twoją głowę i serce. Zauważ, że na poziomie astralnym jest taki całun blisko ciebie, ale silne kody telepatyczne lecą na poziomie eterycznym (ta fala, amplituda narysowana przeze mnie). To wchodzi w głowę i skronie.

Mi to przypomina coś podłużnego, wężowego, śliskiego. Raczej nie byle co.

Łukasz: Skoro on odcina mnie od siebie i miałem go na własne życzenie, to do czego ja aspiruję?

Nikodem: Nie zawsze odcina, czasem wzmacnia. Zresztą pytaj go. Jak się nazywa? Co robi przy tobie?

Łukasz: Mediuje.

Nikodem: Między kim? Powiedz mu: „Odbieram ci prawo do kłamania. Masz prawo tylko do mówienia prawdy”. Pomyśl sobie, że go trochę naciskasz, że taka jest twoja wola i on temu ulega.

Łukasz: Mówi: „Nie możesz wiedzieć jaka jest prawda, bo byś jej nie zniósł”.

Nikodem: Stawia się. Naciskaj.

Łukasz: Już ją zniosłem.

Nikodem: Powiedz mu że nakazujesz mu wycofać wszystkie energie z twoich ciał, wszystkie jego energie i podłączenia.

Łukasz: „Bo co? Nawet sam nie możesz tego sklecić”.

Nikodem: Rzuca się. Ty sam ocenisz co jest prawdą, a co fałszem, nie ma prawa odcinać cię od własnych reakcji i uczuć.

Powiedz. Odbieram temu bytowi moc sprawczą jaką mu dałem i zadanie jakie mu nadałem. Całą moc sprawczą swoją wycofuję z niego i anuluje wszystkie umowy pomiędzy nami na wszystkich poziomach. Nie jestem mu poddany więcej ani nie daje mu prawa do przebywania w moim polu i bliskości. Odbieram mu to prawo i moc.

[coś maleje widzę]

Łukasz: <przepisuję>.

Nikodem: Tego tworu twoja podświadomość i psychika się bała. Ciekawe.

Łukasz: Zwracam wszystkie zasoby, wiedzę, wejścia, zyski jakie miałem z tego połączenia z tym bytem.

Nikodem: Dalej. Całą energię jaką wygrabił ze mnie i moich bliskich uwalniam z niego i jego zasobów. Cała ta energia teraz wraca do świata i zwalniam nakaz karmienia go swoimi energiami, emocjami.

Cały nakaz z tej istoty, nakaz lucyferyczno – szatański uwalniamy z niego i jego ciał. Wszystkie te otwarte przez niego i jego byto podobne istoty, portale zamykamy we wszystkich wymiarach i gęstościach. Teraz.

Łukasz: <przepisuję>.

Nikodem: Co jeszcze cię z tym łączy?

Łukasz: Friendzone.

Nikodem: Ta istota nie ma uczuć, nie rozumie miłości, nie interesuje go to.

Łukasz: To ja naiwny byłem.

Nikodem: Interesuje go strach, trwoga, emocje, złość, bo tym się żywi, tym handluje i takie energie masz wytwarzać. Frustrację i strach, poczucie niemocy. Napisałeś wcześniej: „Złości nie ma, nie ma mocy?”, a tak tylko byś się z nim połączył.

Łukasz: Mniam, mniam kolacyjka.

Nikodem: Zapytaj się gdzie chce żyć, gdzie chce być, bo przy tobie już nie ma miejsca?

Łukasz: Do swoich.

Nikodem: Czyli nakazujemy mu wycofać wszystkie energie, podczepienia, które zostawił w twoich ciałach i bliskich. Powiedz mu niech znika do swoich, chyba że już zapomniał jak to się robi i gdzie oni są.

Łukasz: <przepisuję>.

Nikodem: Zamykamy wszystkie furtki, lewe wejścia, portale zostawione na później.

Łukasz: Biedaczek, żeby się nie potknął przez próg.

Mówię do niego: ja za ciebie nie będę otwierał żadnych portali, wypad.

Nikodem: Zapytaj się: „Czy pamięta gdzie są jego bliscy?”.

Łukasz: Zamykamy wszystkie furtki, lewe wejścia, portale zostawione na później, zapieczętowane, zamurowane, zasłonięte.

Nie pamięta.

Nikodem: Tak myślałem. Niech pokaże swoją wibrację, ident! Inaczej nie odnajdę jego bliskich.

Powiedz sobie: „Leczę teraz wszystkie rany i wejścia po tej istocie, domykam i zwiększam swoją wibrację, bo wiem jak”.

Łukasz: <przepisuję>. O kurczę. Bliskość, samotność, pozostawienie to były jego odczucia, nie moje! Przestaje je trzymać w sobie.

Aż świeczka przy krześle zgasła.

Nikodem: Lepiej się zrobiło, jak wrócił do swoich. Taki teleport mu zrobiłem.

Łukasz: Strach, zwątpienie, cofka, skulenie to wszystko jego.

Nikodem: Tak. Czyli żeby zrozumieć swoje stany emocjonalne wystarczy zobaczyć jakimi energiami się karmił. Pytanie: „Po co przeżywałeś te konkretne emocje? Czego pamięcią były? Na co pozwalały?”. Wszystkie te kulki emocjonalne wyrzucamy z ciała do świeczki.

Wszystkie te połączenia przez emocje rozpadu uwalniamy. Światło i wibracja jest w tobie.

Trzeba wyjść poza ten stan energetyczny w jakim utrzymywał cię ten byt.

Łukasz: Na koronie jakby przykrywka od gara.

Nikodem: Odbierasz temu moc sprawczą i zgodę na podtrzymywanie w sobie. Fru do świeczki. Oni nie mają żadnej władzy ani prawa.

Łukasz: Z trzeciego oka zdejmuję karty, zapisy, filtry, tarota, przyczynowe kombinacje, demonizację.

Nikodem: Brawo. Stare umarło. Ten byt istniał ponieważ akceptowałeś go, miałeś zgodę, wymiana: coś za coś.

Łukasz: Czasem możemy nie wiedzieć, że na coś pozwoliliśmy, podświadomość inaczej interpretuje nasze wybory?

Nikodem: Możemy nie widzieć też przez ignorancje, brak informacji, brak doświadczenia. Jasne. Teraz już mamy informacje i doświadczenie dlatego wycofujesz, anulujesz połączenia ze swojego pola, przestrzenni, ze swojego wnętrza. I to robisz swoją własną mocą. Nic nie trzeba niszczyć ani przywoływać, wystarczy odrzucić przyzwolenie.

Coś zaczyna ci świtać.

Łukasz: Nie mam nic przeciwko, że dobrze się bawisz. Muszę sobie dziś pomyśleć nad tym pozwalaniem.

Nikodem: Trzeba wyjść z myślenia: coś u góry mnie zbawi, wybawi, jakaś energia mnie uwolni, czyli z myślenia niewolniczego.

Łukasz: Ale to tak, że to było potrzebne, żeby stary biały świat, mój wszechświat się trzymał, nie rozsypał.

Nikodem: Bardziej do środka i ze środka czerpiemy. Nie mocą, siłą, przywołaniem, magią, uleganiem, że ktoś starszy, silniejszy, że moce. Co z tego.

Łukasz: Dziś pomyślałem, że wolę być ślepy po swojemu, niż brać wielkim kosztem z tego systemu, który sam siebie okłamuje.

Nikodem: Nie jesteś ślepy, bo jesteś mądry, widzisz, uwalniasz swoją energią i świadomością. Nie czymś zewnętrznym. Wszystko jest w tobie. Tak jak ten byt. Był i go nie ma tylko przez wpływ twojej woli.

Ten byt nawet nie zdawał sobie sprawy z mojej obecności, dopiero kiedy go wyrzuciłem do siebie, bo ich zgubił. Pewnie oni go tam już przebudują. Ciekawe jest, że on przedstawił się drugi raz w takiej pokręconej formie, pewnie nie ma jeszcze swojej formy wykształconej do końca.

Łukasz. Nie wiedziałem o tej istocie, jak ty to wyczułeś?

Nikodem: To jest cały rozdział: dlaczego nie czujemy ingerencji i pasożytowania oraz dlaczego nasza psychika (podświadomość) nie odróżnia ingerencji, wpływu obcego ja, zewnętrznego głosu i jego odcisku od swojej wibracji struktury ja. To jest długi rozdział, który mnie kosztował pół roku pracy.

Przy ostatnich konsultacjach czułem, że coś hamuje uwolnienia. Ogólnie chodzi o lekcje dla mózgu: moc i wola, w nas jest siła, sprawczość, kreacja i to od nas zależy, zawsze tak było.

Czuć, że nogi ci inaczej pracują, inaczej czują ziemie.

Łukasz: Tak, po ostatniej sesji już to czułem.

Nikodem: I w środku już też masz zrozumienie (tam wyżej). Cieszę się. Skończyłem.

Łukasz: Zrozumiałem dopiero ostatnio, że fakt pracy z tobą, to też samodzielność, bo wolność i samodzielność, to wybór w jaki sposób i z kim pracujemy czy pomagamy sobie. Dziękuję.

Nikodem: OK. Odpoczywaj. Wywaliłeś gagatka i nie wykorzystałeś żadnej mocy, magii, zaklęć, zbiorników, walki, siły. Tylko wola. Od razu luźniej w energiach.

You may also like