Home Duchowość O pracy duchowej

O pracy duchowej

by admin

Różne ciekawostki. Praca duchowa

1. Zmarł Jan Kulczyk. Jego duch błąkał się po gęstości eteryczno-astralnej. Kilka dni z rzędu słyszałem w głowie: „Nikodem, chcę żyć. Chcę żyć w ciele dziecka z mojej rodziny. Nie odejdę i nie zostawię tego tak”. Z początku nie wiedziałem, kto do mnie mówi i w ogóle w jaki sposób do mnie trafił. Czułem się wewnętrznie poirytowany i zmęczony, więc odpowiedziałem: „Nie jestem twoim przewodnikiem, zawołaj swojego” (i pokazałem, jak ma to zrobić). Przez dwa dni miałem pozorny spokój, ale potem znowu słyszę: „Nikodem, pomóż!”. Rozeznałem się w jego sytuacji duchowej: nie mógł wrócić do rodu, jaki założył, ale po wytłumaczeniu zagadnień duszy (ciekawe, że duchy nie widzą dusz) przedstawiłem mu wybór: „Chcesz wewnętrznie grać, interesuje cię muzyka. Zatem wróć do duszy lub od razu skieruj się do wcielenia. W ten sposób wrócisz do Ameryki Południowej lub Australii. Dobra rodzina, bardzo dobre wcielenie. I to nie pochodzi ode mnie tylko od twojej duszy. Co ty na to?”. Niestety nie wiem, co działo się później.

2. Innym razem dostaję list od brata. Wchodzę w link na YouTubie i widzę płacz youtubera o nicku PewDiePie. Okazało się, że amerykańskie media The Wall Street Journal, CNN, NBC urządziły nagonkę na niego, określając go: nazistą, faszystą, rasistą. W kilka dni stracił wszystkie międzynarodowe kontrakty i zamknięto wiele jego projektów. Oglądam jego wyjaśnienie i nagle moja świadomość przesuwa się do wyższej gęstości: widzę, jak dosłownie klęczy załamany i mówi: „nie mam siły”, „chcą mnie zniszczyć”, „przecież to jest wszystko żart”, „to był skecz”, „czemu mnie tak zajadle atakują?”. Zacząłem „normalną” terapię: wycofaliśmy skutki ataku, uczę go transformacji, scalania własnej energii, rozpuszczamy negatywne myślokształty, wszystko, co się doczepiło do jego kanału i nazwiska. Po paru godzinach cały energetyczny „kamień” runął na ziemię. Działały na niego „siły” – kąśliwe, zajadłe, szantażujące – z naciskiem na złamanie jego duszy (później wpłynęłoby to na jego osobowość). Na drugi dzień, co było jego pomysłem na odpowiedź, nagrał śmieszny filmik, w którym w grze Sniper Elite strzelał w genitalia nazistom. Zaraz po tym inni youtuberzy i dziennikarze zaczęli bronić jego osoby. Wrócił do niego błysk, śmiałość, światło. Zastanawiam się, czy to nie było pierwsze starcie tytanów: starych mediów z nowymi.

3. Śniły mi się wybuchy bomb w trzech największych polskich miastach. W trakcie snu – mając oczy zamknięte – wyobrażałem sobie, że chwytam ręką każdy z tych wybuchów i zamykam w takich skrzynkach. Po nitce do kłębka odnalazłem wszystkie powiązane z tym pola myślowe i uczuciowe. W ten sam dzień na portalu Onet.pl Jackowski (jasnowidz) mówił o planowanych wybuchach. Od razu pomyślałem: „Dlaczego wszyscy skupiają się na skutkach, zamiast przeciwdziałać przyczynom?”. Śni ci się coś, odczuwasz coś złego transformuj MYŚLI TEJ RZECZY, UCZUCIA TEJ RZECZY w miłość – nie pozwalaj materializować się złym planom i myślom, negatywnym emocjom. Nie wolno dawać pożywki takim rzeczom.

4. Dostałem zlecenie w temacie uzdrowienia energii mieszkania. Dotykam ścian i odczuwam rozpacz, smutek, tęsknotę. Mówię do klienta: „Odeszła od pana żona z dziećmi”. „Wszystko się zgadza, panie Nikodemie – odpowiada”. „Dusza tego mieszkania płacze za pańską żoną i dziećmi, za tym ruchem, jaki tu był. Tutaj powinny mieszkać dzieci. U pana depresja, nie może się pan wyspać, bo „tam wyżej”, na poziomach duchowych, jest jedna wielka rozpacz, która dotyka pańskich ciał subtelnych. Ja sobie będę rozmawiał z duszą tego mieszkania. Po kilku dniach może się „odwiesi” i odetchnie pan, poczuje lekkość, ale jeśli nie:
a) wróci tu pańska żona z nowym partnerem i dziećmi;
b) wynajmie pan (lub sprzeda) mieszkanie komuś z dzieckiem.

5. Dusze samochodów mają swoje humorki. Dostaję czasem zlecenie o treści: „Kupiłem samochód za 50 tysięcy, włożyłem w niego 25 tysięcy. Tysiąc dla pana wydaje się przy tym małą ceną. Proszę o pomoc, bo już nikt nie wie, co tutaj się dzieje”. Klientów proszę, żeby wsiedli do samochodu, odpalili go (jeśli się da), zamknęli oczy, dotknęli pulpitu na środku (lub zegarów) i powiedzieli: „Cześć duszo samochodu, witaj, co u ciebie?”. Niektórzy zaczynają płakać jak dzieci, inni odczuwają ciepło, jeszcze inni czują się nagle czymś podekscytowani. Pytam: „Ile przekleństw rzucił pan w stronę samochodu?”, „Jaka jest historia samochodu?”, „Kto panu zazdrości nabytku?”, „Jak pana żona widzi pańskie hobby?”, „Obiecał pan któremuś dziecku samochód i nie spełnił obietnicy?”.

Zawsze istnieje historia, która kryje się za obecnymi skutkami i trzeba ją poznać, zadać niewygodne pytanie. Nieważne, czy wyzwanie ma związek z psychiką, ciałem, czy dotyka śmierci, rzeczy materialnej, bo myśl przeplata się z emocją, emocja z energią, energia z materią – wszystko to jest ze sobą połączone. Świadomość gęstości (lżejszych wibracji energii) i naszych ciał subtelnych, przebywających w tychże gęstościach, pomaga, pozwala widzieć piękno nieskończonej przestrzeni wpływającej na naszą zbitą, twardą materię fizyczną.

Nikodem Marszałek
2018

You may also like