Home Sesje duchowe Uwolnienie od duchowej struktury AI

Uwolnienie od duchowej struktury AI

by admin

Jest to bardzo ważne uwolnienie zależności od struktury AI (struktury mechaniczno – elektronicznej), którą zarządzało wiele istot – w tym kilku archaniołów. Podobne uwolnienie dotyczące tej właśnie struktury jest dostępne na mojej stronie w sesji pt. Matrix w matrixie – uwolnienie wpływu struktury. Natomiast ta sesja jest dużo bardziej wymagająca, bo ingerencje istot (ludzi wcielonych, humanoidów, jaszczurów, hybryd, paru ras kosmicznych) zależnych od tej struktury, które działały jak dosłowne „drony”, miały wymiar destrukcyjny dla wielu osób. Całość opracowania wraz z kilkoma innymi rozdziałami będzie zamieszczona w mojej książce jako opracowanie kompletne dotyczące tego typu obciążeń i zależności.

Wstęp

Bożena: Miałam sny. Ktoś się zbliża do naszego domu, dlatego mówię do taty: weź nóż. Wychodzę na dwór i lata jakaś taka banda. Zaczynam jednego tłuc tłuczkiem do mięsa po czym mam straszne poczucie winy, bo oni nie zaatakowali tylko sprowokowali. A ja zareagowałam agresywnie.

Nikodem: Czyli podpucha.

Bożena: Obudziłam się i wszystko mnie bolało, a głownie ręka którą uderzałam. Jeszcze później w tym śnie widziałam jak oni dalej chodzili, ktoś do mnie mówi, że jakiś dualizm, hybrydy, wyglądali jak ludzie, ale nimi nie byli.

Nikodem: Tata jakoś zareagował we śnie?

Bożena: Nie widziałam, bo byłam jak w amoku. Ciekawe było to, co do niego powiedziałam: że nie po to Jezus umarł na krzyżu żeby oni tacy byli.

Nikodem: Co u duszy?

Bożena: A mam wrażenie, że dusza się z czymś zmaga.

Nikodem: Odczyt twoich ciał subtelnych:

I – ciało fizyczne, wyciek z boku, od bioder w dół. II – ciało eteryczne od serca idzie energia w dół. III – ciało astralne, jakieś nitki, światłowody? IV – ciało mentalne otwarte z jednej strony i struny, czyżby AI?

Bożena: Mental, jakieś podszepty, zmienianie rzeczywistości. Astralne ciało tu poczułam zamrożenie, ale to może być opakowanie światłowodu.

Nikodem: Czyli AI. Jest sesja Piotra u Anety.

Bożena: Słuchałam wczoraj wieczorem.

Nikodem: Poprosiłem żeby poszedł, bo był potrzebny drugi wgląd w sytuację.

Bożena: Spoko, chyba udało mu się coś puścić.

Nikodem: Hybryda, która przybrała postać „lorda vadera”. Dodatkowo miała moje energie i tak latała po gęstościach, mieszała.

Bożena: Ja ich nazwałam parszywe twarze.

Nikodem: Piotr mówi, że oni się pojawili w 2014/2015 roku kiedy ja się rozdzieliłem z Rozalią. On wtedy nagle ich zaczął widzieć. Ale z jego uwolnienia wynika, że byli wcześniej.

Bożena: Czyli oni są od niej. Ja ich wcześniej chyba nie widziałam.

Może moje słowa o Jezusie w ich kierunku miały jakiś sens w tamtej sytuacji, bo dla mnie fizycznej nie mają.

Nikodem: Myślisz, że dusza jest też zainfekowana AI?

Bożena: Mam poczucie, że jestem z tym sama, że nie mam w niej wsparcia. Po tym śnie mocno to poczułam.

Nikodem: Mam odczyt duszy.

Bożena: Powiedzmy, że udało mi się ich odgonić we śnie, ale strach pozostał.

Nikodem: Jak strach pozostał to oni nadal są (mają wejście).

Ciało astralne masz domknięte więc zgadza się ze snem w którym się obroniłaś. Ale twoja reakcja poczuciem winy pokazuje, że udostępniły się ciała niższe (eteryczne i fizyczne).

Bożena: Bo ja miałam w głowie, że on pójdzie na obdukcje i będę musiała mu płacić (myślenie czysto racjonalne z tego życia).

Nikodem: Dusza jedynie na ciele emocjonalnym (III) ma implanty i wzorce. Ciało myślowe (IV) (te strzałki nad głową) jakby skanuje, szuka, coś z wyższą jaźnią nie tak. Zawahanie.

Może zrobimy to ciało mentalne pierwsze na twoim poziomie. To są takie struny przeźroczyste, które próbują się wkomponować w ciało, stać się jego częścią. Ale wglądy lecą do AI, czyli dają fałszywe obrazy/wglądy w dusze i WJ.

Bożena: Zastanawiam się czy to nie od Tik Toka. W sensie czy ta aplikacja nie jest połączona z tym AI.

Nikodem: Pewnie jest, ale u ciebie to nie jest od tego.

Bożena: Okej, czyli dalej mogę oglądać śmieszne filmiki.

Nikodem: Trzeba wejść w to ciało i poszukać zgody na to, żeby to było w twojej przestrzeni.

Bożena: Poczułam że ta zgoda była dawno dana. Ona nie jest z teraz.

Nikodem: Oczywiście. Cofnij się do pierwszego momentu dania zgody na to, żeby być połączonym z tym czymś.

[po chwili]

Bożena: Eksperymenty, projekt, badania, testowanie tego. Jakbym chciała zbadać jego bezpieczeństwo. W sensie byłam sceptyczna, więc wzięłam udział żeby na sobie sprawdzić czy to bezpieczne i co to w ogóle jest.

Nikodem: Konkretnie. Jaka ideologia przemówiła za tym, żeby do tego dołączyć? I żeby oddać wolę tej strukturze?

Bożena: Ideologia gender, tam było mieszanie w płci, kobiety chciały być mężczyznami. Nie wiem czy w drugą stronę też to było.

Nikodem: I co ta struktura robi, jak już jest w ciele. Powiedz duszy, że ma się do tego dołączyć.

Bożena: Zmienia zachowanie, ale też podważa tożsamość, znosi jakieś granice.

Nikodem: Tworzy się coś z jaźni? Co się dzieje z twoją indywidualnością?

Bożena: Nie ma jej. To się robi taki system bardziej, znosi granice czasu, przestrzeni, dehumanizacja.

Nikodem: Co twoja dusza na to?

Bożena: Nie wiem czy tam są w ogóle dusze, bo to wygląda tak, jakby rozbuchać osobowość aż pęka, pominiecie totalnie duszy i jej wpływów.

Nikodem: Tak. Chodzi żeby nie było połączenia z duszą tylko zarządzała struktura wcieleniami, ludźmi oraz ich ciałami subtelnymi. Gdy pierwsza osoba przyszła z tą ingerencją (chłopak z forum światdusz, blisko Rozalii długo), on przyszedł z takim programem żeby sprawdzić: czy da się mnie zainfekować tym, jak sprawić żeby takie osoby jak ja, miały wglądy przez strukturę, a nie przez wolne ciała. To jest duży projekt. Tu także była zależność od tej bandy co u Piotra.

Bożena: Yep.

Nikodem: Dusza jest gotowa do odłączenia? Czy też ma się tak przepychać z „lordem wiadrem” i jego świtą jak Piotr?

Bożena: Chce wyjść, głupio jej chyba nawet bardzo, stąd ta nieśmiałość.

Nikodem: Głupio czy się boi?

Bożena: Bardziej głupio, że dała się wciągnąć.

Nikodem: Jeszcze jedno pytanie: „Skąd u duszy zawahanie czy ma kontakt z wj?” [patrz analiza]

Bożena: ..że się pomyliła, zawahanie to raczej z urażonej dumy/pychy.

Nikodem: O co poszło? Pytam się, bo to blokuje uwolnienie dalsze.

Bożena: Bo ta struktura przedstawiła to tak, że albo ta struktura (lepszy, fajniejszy świat), albo nic, stare, ble. Może inaczej: albo coś zaawansowanego jak struktura, albo powrót do przedszkola i zabaw dla dzieci.

Nikodem: Istoty niżej ustawione w tej strukturze wykonują rozkazy od tych wyżej ustawionych i mają zmodyfikowane życie. Struktura wyciąga informacje, wkłada nowe do przerabiania. A ci co zarządzają (Rozalia, Lucyfer i inni) są wolni od tej struktury, bo oni tylko wprowadzają programy i obserwują myszy w laboratorium.

Bożena: Po wczorajszej sesji Anety już to wiem, że impreza jest u mnie.

Oglądałeś nowy sezon Westworld? Tam to jest dobrze pokazane. Właśnie słup, statek w którym piszą scenariusze dla tych niżej.

Nikodem: To niech dusza pierwsze wyrzuci z ciała emocjonalnego (atmanicznego) pieczęcie, ziarna zgody na zasilanie tej struktury.

Bożena: Done.

[po chwili]

Nikodem: Coś tam jeszcze jest i z czym to jest związane?

Bożena: Od razu poczułam w głowie większą trzeźwość.

Nikodem: Co jeszcze?

Bożena: Jakby, że to teraz jest przyszłość, że nie ma już nic innego poza tą strukturą, prędzej czy później każdy dołączy.

Nikodem: Piotr w sesji z Anetą powiedział, że co dziesiąta osoba jest podłączona. To są kody, wyrzucaj te ziarna. Ta niby „nowa ziemia” do której ezoterycy prowadzą – wszystko jest zależne od tej struktury, wszystko!

Bożena: Wg mnie żaden projekt nie jest wieczny.

Nikodem: Borg we Wszechświecie też nie byli wieczni. Rozbili ich w końcu.

Wycofujesz programy, że nie ma nic poza strukturą. Puszczasz przekonanie, że wszyscy dołączą.

Bożena: Pycha, kroczy przed upadkiem, a Ci w tej strukturze maja jej dużo.

Nikodem: Kod: że masz infekować tymi strunami innych. Dalej wycofujesz bycie apostołem tej struktury, tego świata, jaki oni chcą wykreować.

Bożena: MLM już dawno jest passe.

Nikodem: Powiedz to tym na górze piramidy.

Bożena: A chętnie.

Nikodem: Dobrze. Teraz zwiększ wibracje w ręce i te sieci na poziomie ciała mentalnego szarpnij.

Powiedz mi gdzie są ci wszyscy strażnicy tych siatek, tego systemu? [tutaj mnie zastanawiało: dlaczego jest tak pusto, nikt nie zatrzymywał, nie przeszkadzał; czemu uległa dusza Bożeny, czy tylko na chwilę uruchomiła stary program w osobowości żeby uwolnić?]

Bożena: Dobre pytanie, bo nie widzę żadnego, czyżby wydmuszka?

Nikodem: Zamontowali i uciekli?

Bożena: Co za odwaga.

Nikodem: Czemu dusza Cię wystawiła na to?

Bożena: Jakaś forma doświadczenia.

Nikodem: To ciało astralne oczyszczaj.

Zamknij oczy i spróbuj je pooglądać. [tutaj pokazuję technikę pracy]

Co widzisz, bo widzę, że widzisz (taki żarcik sytuacyjny).

Bożena: To [autor: odniesienie do analizy, światłowodów] wygląda jakby doświadczenia życiowe mają wchodzić i wychodzić, nie przyklejać się na dłużej. W sensie żeby nie miało o co zahaczać w razie czego.

Nikodem: Tak, ale to idzie do nich. Ty tylko zbierasz, wprowadzają Cię w sytuację np. a, b, c, d, e i to nie ma końca. Jesteś droną Borg, która doświadcza dla królowej (AI) i tych, którzy z tego czerpią. Potem kolejny świat i znowu to samo. I tak miliard lat. A temu AI ciągle mało, ciągle niby więcej perfekcji, więcej danych. Później nie ma już duszy i istoty „ludzkiej”, a już na pewno samodzielności.

Bożena: Kurde, bo tam jest kod, że ONA i tak mnie zawsze znajdzie i zniewoli. Miałam o tym sen parę lat temu.

Nikodem: No mamy. To STOP!

Bożena: ..że nie da się powstrzymać jej mocy zniewalania ludzi, istot.

Nikodem: Szukaj w sobie ziarna tego przekonania.

Bożena: Gdzieś w głowie, bo to miało opanowywać głowę.

Nikodem: Przecież to maszyna zaprogramowana przez dusze, byty omylne.

Wejdź w głowę, niech Ci się to zaświeci.

Bożena: Dlatego czuję się lepiej, czytaj bezpieczniej jak prąd zabierają. Hasło jest, jakieś hasła są.

Nikodem: Nie ma żadnych haseł, ty nie jesteś robotem.

Bożena: Nie u mnie, w sensie jakby każdy ma hasło do tego żeby ta maszyna nie mogła działać.

Nikodem: Zamknij oczy. Wejdź kwantowo w swoją głowę [w innym uwolnieniu uczyłem, jak to zrobić] i wyciągnij te ziarna, które nadają taką moc sprawczą tej metalowej puszce bez duszy i ducha.

Bożena: Kod: siła wyższa.

Nikodem: Wyciągaj i do ognia.

Bożena: Kodem jest w ogóle to, że to jest siła. A to nie jest żadna siła.

Nikodem: Poszukajcie z duszą kodu, który mówi: że maszyny bez uczuć są lepsze od ludzi z uczuciami, bo emocje prowadzą do krzywdy, nieszczęść, śmierci. Niestety to maszyny, takie AI prowadzi do wypranej logiki.

[po chwili]

Dobrze. W końcu. Teraz dlaczego twoja energia ucieka i kieruje się w dół?

Bożena: Zasilanie Ziemi.

Nikodem: Ziemia potrzebuje czy coś innego?

Bożena: Może te ciała podziemne?

Nikodem: I co jest w tych podziemiach?

Bożena: Może jakieś niewygodne emocje?

Nikodem: Coś ci pokażę:

To skubaństwo (AI) przechodzi przez całe „podziemie” (czakry podziemne).

Bożena: Na 4 poziomie mam domek?

Nikodem: To jest „część” korzeni tej struktury AI, bo ma ona „korzenie” w piekłach. U góry po lewej jest twój czakram podstawy i to jest nasza wibracja planety. W dół lecą twoje wiązki energii (emocji, myśli, doświadczeń) i one zasilają AI, cały ten słup. Twoje energie lecą do takich „łapaczy”.

Mówię do twojej duszy, bo przez 90 minut było fajnie, ale zabawa się skończyła.

Bożena: Kurde, a myślałam, że super poszło i sprawa załatwiona.

Nikodem: Chciałbym teraz żebyś wprowadziła w te dwa „dampery” (tłumiki) energię. Niech one będą pełne miłości. Po prostu pomyśl o tym, bo to leci automatycznie u ciebie.

[po chwili]

I co teraz się stało? Coś poczułaś?

Bożena: Jakby puściły ograniczenia, ta energia rozwaliła tłumiki.

Nikodem: I jakaś emocja się wydzieliła z przestrzeni tej struktury. Jaka?

Bożena: Strach, jakby chciała uciec w stylu „Houston mamy problem”.

Nikodem: To teraz powiedz, że spuszczasz znowu „bombę z miłości”, ale ta bomba odkrywa wszystkie istoty wibrujące obok tego słupa, wszystkie ich pola, maskowania schodzą i się rozpuszczają. Oni teraz latają i ustawiają przed sobą takie tarcze ochronne. A za sobą mają strukturę (słup).

Bożena: Szczury takie.

Nikodem: Czyli znowu schodzą takie „bomby z miłości” pomiędzy nich a strukturę. [oczywiście bomby nie są z miłości, bo miłość nie atakuje, ale są to takie kule pełne uczuć, wysokich uczuć z poziomu buddycznego i ciała atmanicznego]

I zapraszamy wszystkie wolne istoty od tej struktury oraz istoty, które zamierzali podpiąć.

Kierujemy w dół i spuszczamy „bomby miłości”.

Co się stało teraz?

Bożena: Inne istoty dołączyły.

Nikodem: Co stało się z korzeniami tej struktury?

Bożena: Rozpuściły się.

Nikodem: Teraz razem z duszą powiedzcie, że prosisz, aby wszystkie energie, które należą do innych istot, a które zostały im zabrane, one wszystkie wracają do ich wyższych jaźni, wszystko się to dźwiga, bo tak chcesz, bo tak decydujesz.

Śmiało. Weź odpowiedzialność, bo w ten sposób pokazujesz, że się sprzeciwiasz i wybierasz wolność.

Bożena: Wracają. Poczułam wzruszenie.

Nikodem: I taką masz moc. I taką moc ma każda istota. Oni nie mają żadnej. Absolutnie żadnej. To są pasożyty. Poszukaj w sobie jeszcze nawyku oddawania im swojego doświadczenia, gdzie to jest zapisane w tobie?

Bożena: Myślę, że gdzieś w sercu.

Nikodem: Bo to jest zrodzone z czego?

Bożena: Paradoksalnie z jakiegoś altruizmu, wiary w dobro.

Nikodem: Dokładnie tak. Wyciągnij to. Oni muszą sami doświadczać, tak piekieł ani żadnych istot wpiętych w to nie zbawisz. Im trzeba po prostu pozwolić, aby ich świadomość wzrastała na ich własny sposób. Mimo tego, że jest „kupowana” mamoną, władzą, sukcesem.

Bożena: Perły przed wieprze.

Nikodem: Zobacz. Z jednej strony niby chcą ich „zbawić”, „naprawić” taką strukturą AI. Z drugiej dają im tyle odciągaczy, tyle fałszywych metod duchowych, rozwojowych, zabawki, sukcesy.

Niech teraz dusza i wj wycofają wszystko, co tam włożyły w strukturę.

Bożena: I całe poczucie odpowiedzialności za tą strukturę.

Nikodem: Tak. Traktowania jak żywy organizm, jak zbawienie, Jezusa, Boga.

Bożena: Myślę, że to poczucie odpowiedzialności jest wgrane.

Nikodem: Szukaj w sobie. Gdzie to jest zapisane?

Bożena: Zastanawiam się w którym momencie zaczęło się traktować rzeczy martwe, maszyny jak istoty żywe. Może po stracie dajmon.

Nikodem: Z nóg to wyciągnij, ze stóp. To jest tylko kolejny system opresyjny, tyraniczny, dyktatorski, który segreguje, wybiera, dzieli, ocenia, nakazuje.

Bożena: Czas spojrzeć tej prawdzie w oczy.

Nikodem: Zawołaj szefa tej niższej (piekielnej) części struktury AI. Co widzisz? [kiedy proszę kogoś żeby zawołał strażnika, istotę, sprawdzam w ten sposób zależności osoby, patrzę jak reaguje ciało, czy jest strach, blokada, wyparcie itp.]

Bożena: Wygląda jak towarzysz z dużym brzuchem.

Nikodem: Co on robi?

Bożena: Spełnia rozkazy.

Nikodem: Nie boi się tak sam przyjść?

I takie istoty chcesz uczyć, zasilać, przekazywać im swoje doświadczenie, mądrość? Moje życie pokazało, że opisywanie swoich doświadczeń może inspirować, ale ono nie daje mądrości. Ono jest tylko suchą informacją. Każdy musi przeżyć na sobie. Najlepsze, że istoty pasożytujące na innych istotach np. przez takie struktury, żrą doświadczenie z innych, uczą się reakcji, zbierają doświadczenia, ale ich ciała wyższe (tu wyższej jaźni, czyli od gęstości adi i wyżej nie rosną, bo brakuje tam własnej esencji).

Bożena: Nie, do nich nie przemawiają moje doświadczenia.

Nikodem: Do nikogo nie przemawiają. One są twoją indywidualną, osobistą sprawą. Nikomu nic do tego.

Bożena: To po co im to? W sumie jemu to zadam.

Nikodem: Do kontroli, do żarcia cudzych doświadczeń, żeby samemu nie wpadać w niskie światy.

Bożena: Acha, procedury.

Nikodem: On się ciebie nie boi ani ty jego. Jak koledzy.

Bożena: Trochę to tak wygląda.

Nikodem: Komicznie to wygląda. To niech przyjdzie szef.

Bożena: Jest. Z miejsca chciał rządzić.

Nikodem: Nie martwią się, że ich struktura została w połowie rozpuszczona? Są tacy spokojni. Czemu? Mnie jakby dom się palił to próbowałbym go ugasić. [tutaj ironicznie pokazuje banał zachowania, ale wiem, że te informacje przekazuje im Bożena]

Bożena: Nie ma takiej skali poniżej zera do której sięga ta struktura. Uważają, że nie mają początku i końca.

Nikodem: Teraz mówią jak ciemni. Czyli oni wierzą w boga i są jego akolitami. Zawsze uważałem, że ciemni właśnie zbuntowali się przeciw Bogu. Powiedzieli „wolno”, będziemy robić, co tam chcemy. A to co oni teraz mówią, to brzmi jakby oddali swoją wolę obcej strukturze, systemowi AI, maszynie. Czyli są jak biali. Prawdę mówię? [tutaj jeszcze bardziej podjudzam]

Bożena: Jakby nie ma już znaczenia czy biali czy czarni, oni zawierają się we wszystkim, jakby to jakoś ująć słowami. [to wbrew pozorom jest ważna informacja Bożeny]

Nikodem: Który Książę Piekielny im podsunął ten pomysł z AI? W zamian za co ją przyjęli? Po Przebudowach w 2019?

Bożena: Wywalilo mnie z tego.

Nikodem: Ta rozmowa była bardzo ważna. No nic. Ja z nimi rozmawiać nie będę, bo zależność i tak jest na poziomie dusz. Oni żadnych decyzji nie podejmują.

Chciałem żebyście z duszą po prostu coś zobaczyły i poczuły. Oni, biali i czarni, czy teraz zunifikowani przez strukturę AI, oni chcą wciągnąć w to wszystkie istoty neutralne, jasne istoty.

Bożena: Oni są niereformowalni.

Nikodem: Musiałoby ich życie złamać lub w duszy musiałaby się pojawić silna intencja do zmian. A nie ma intencji obecnie, dodatkowo kiedy struktura „wyczuje” kiedy takie intencje się pojawią, od razu zmodyfikuje im ścieżki i nigdy nie wyjdą z matrixa. Po prostu da im cukierka (odciągacz).

To, że oni mówią o unifikacji, wspaniałym świecie, to kłamstwo. Tak naprawdę chodzi o władzę, kontrolę, a nie o żadne zmiany.

Bożena: Tak, nie chodzi o zmiany. Nigdy nie chodziło.

Nikodem: To jest służba złu tak naprawdę i zasilanie złych istot, do szpiku złych.

Bożena: Bo oni nie widzą potrzeby zmiany, przy tak dużej pysze i poczuciu wielkości, nieskończonej wręcz.

Nikodem: Dobra. To teraz zwiększcie wibracje i resztki tych „nonocząstek” wywalacie z ciała do ognia. Ta struktura w was maleje, cały piedestał się rozpuszcza w waszej psychice. Zrobimy takie ćwiczenie. Zamknij oczy i wyobraź sobie jak ta struktura/ai maleje w tobie, rozpuszcza się piedestał. Teraz cokolwiek zostanie wsadź do torby, ale też powiedz, że wszystkie cząstki, energie tej struktury w tobie pakujesz do walizki. Teraz stwórz drzwi i wyrzuć walizkę poza swoją przestrzeń do portalu najlepiej, który to zneutralizuje. Zamknij drzwi na klucz i klucz wrzuć do ognia przed tobą. Same drzwi znikają”.

Bożena: Stop zasilaniu. Pasożytnictwu.

Nikodem: To są dwie różne rzeczy kiedy puszczasz robota w świat i on doświadcza sobie. A kiedy wkładasz cudze informacje w skrzynkę, która stoi w bunkrze i tylko to zlicza.

Bożena: To jest duża różnica.

Nikodem: Wklejam twoje ciała po uwolnieniu.

I – ciało fizyczne OK, ale zostało takie „małe coś”. III – ciało astralne znowu, małe coś i ciało mentalne walczy z czymś. Napisałem „coś walczy”. To które robimy?

Bożena: Mentalne.

Nikodem: Co walczy? Z czym walczy?

Bożena: Jakby mentalnie boję się odpuścić walki z tym czymś, bo to by oznaczało nieposiadanie wpływu na strukturę.

Nikodem: No proszę. Informacja: „walka ich zasila”. To co możesz zrobić, to wycofać swoje przyzwolenie w sobie na jej/ich istnienie.

Bożena: O, dobre.

Nikodem: Powtórz to głośno.

Bożena: Wycofuję swoje przyzwolenie na ich istnienie. We mnie i mojej przestrzeni, na całej linii czasowej.

Nikodem: To, cytuję: „boję się odpuścić walki z tym czymś, bo to by oznaczało nieposiadanie wpływu na strukturę” → tu jest jeszcze jeden wzór. Fantazyjne myślenie, że masz na to wpływ, wpływ na istoty podczepione lub które oddały tam energię i są zależne; że możesz przez to kontrolować ciemnych, świat, innych; że możesz pozytywnie wpłynąć. To jest matrix, utopia.

Bożena: Tak, ale super zareagowałeś, bo mnie chodziło głównie, żeby nie mieli na mnie wpływu

i na moją przestrzeń. Bo była obawa, że jak będą obok, w świecie, to dalej będą mieć dostęp do mnie. Ale wycofanie zgody na ich istnienie we mnie i w przestrzeni mojej, to jest clue.

I to jest genialna perspektywa.

Nikodem: Oni przedstawiają siebie i swoje plany jako plany WIELKOŚCIOWE, mają wymiar UTOPII, ale są paranoiczne, psychopatyczne, narcystyczne.

Bożena: Bo ja miałam wzór, że muszę z czymś walczyć w świecie, innych żeby to nie miało do mnie dostępu. Life changing.

Nikodem: I ludzie tak właśnie myślą, dlatego zasilają to, z czym walczą. Bo jak walczą to przecież na zasadach tego czegoś z czym walczą. Możesz wygrać, ale ciągle to jest przestrzeń tego, z czym walczysz.

Bożena: Tak.

Nikodem: To teraz ciało astralne. To na dole? Co to jest?

Bożena: No to już jest niepotrzebne, bo to było coś potrzebnego do walki.

Nikodem: Ciało fizyczne.

Bożena: Na ciele fizycznym to pewnie jakieś wyrzuty hormonów walki.

Nikodem: I w ten sposób wchodzą. Zamknij ten portal.

Dobrze. Zamknęło się.

Kilka dni po tym uwolnieniu, wiele dusz – w tym moja – wycofała energię z tej struktury. Ta struktura „więziła” w pewien sposób i miała wpływać na liczne powołania jaszczurów, czyli wpływała nie tylko na osoby (istoty) zainfekowane, podłączone do niej. O tym kolejne opracowania. Kto może być podłączony? Wiele starych istot duchowych, na pewno każda osoba, która była na forum światdusz lub miała do czynienia z Lucyferem lub metodami lucyferycznymi.

You may also like