Home Życie i inspiracja Przerwa w pisaniu książki i powrót

Przerwa w pisaniu książki i powrót

by admin

Ostatni miesiąc był trudny dla nas. Mojej partnerce właścicielka mieszkania w Gdańsku nie przedłużyła umowy najmu. Dlatego zaczęliśmy szukać nowego. I tutaj cała historia się zaczyna. Przez długi okres nie mogliśmy znaleźć nowego mieszkania. Na jedno mieszkanie było średnio: 10 par z Ukrainy, 2 z Białorusi, 2 z naszego kraju, kilka samotnych osób. Ogłoszenia po 15 minutach od wystawienia były nieaktualne. Kiedy wystawiający mieszkania widzieli zainteresowanie zmieniali nagle ceny. Kawały o kawalerkach za kwotę 2.500 plus czynsz plus opłaty są prawdziwe.

Mieliśmy kilka spotkań kiedy na jedną godzinę – tu umówioną przez nas – pośrednik nieruchomości zapraszał kilka innych osób. Po oglądnięciu mieszkań (czasem były to dwa w jednym domu) mówił o kosztach, umowach i na końcu dodawał: „To prosimy o sms i wyślemy umowy”. Nigdy nie otrzymaliśmy żadnych smsów od tych ludzi, ale dlatego, że energetycznie – i dlatego robię ten wpis – ludzie dosłownie handlowali energią. To znaczy, żeby wynająć mieszkanie, pośrednik chciał energii (głównie z jakiegoś zbiornika). I ten proceder zauważyła moja dziewczyna, bo ja „gdy tylko mi śmierdziało” odchodziłem. Raz doszliśmy do porozumienia z parą z Ukrainy z którą podzieliliśmy się mieszkaniami. Gdy tylko odeszliśmy od pośrednika para ta zaczęła zaraz się tłumaczyć, namawiać i oczywiście energetycznie „składali” (to chyba dobre słowo) ogromne kwanty energii. Byle tylko dostać mieszkanie. A ta konkretna para miała już jedno mieszkanie. Skąd te kwanty energii? Cały świat „pomaga” Ukrainie i każdy mieszkaniec ma dostęp do tych zbiorów „pomocy”. Ten zbiór głównie służy do handlu, kreacji. W końcu znaleźliśmy mieszkanie, ale chyba tylko dlatego, że „uruchomiły” się dusze do szukania.

Nigdy czegoś takiego nie przeżyłem i nie wiem co to za rodzaj karmy, bo po trzech tygodniach byliśmy ogromnie zmęczeni fizycznie i psychicznie. Dodatkowo rok temu w tym samym okresie przeżyłem trudne emocjonalnie rozstanie, które również wiązało się z przeprowadzką (technicznie wracałem) z Warszawy do Katowic.

Dlatego przez ostatni miesiąc nie odpisywałem na emaile (lub zdawkowo) ani też nie pisałem książki. Obecnie pomału wracam do „świata żywych”, bo moje ciało nie reaguje na takie rzeczy dobrze.

PS

Komunikacje ze mną ułatwi tytułowanie wiadomości np. sesja, analiza, pytanie. I fajnie gdyby wiadomości były krótkie. Kiedy zapytam o historię (genezę) dopiero wtedy ją wysyłamy. Dziękuję. To dotyczy skrzynki ogólnej, bo z osobami z którymi pracuje dłużej… tutaj nic się nie zmienia.

You may also like